AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Galeria Warmińska Logo
Paweł Woicki: Byliśmy skoncentrowani przez cały mecz
Mateusz Lewandowski
2017-10-04 22:34:00
Zdjęcie do aktualności
- Świetnie broniliśmy, asekurowaliśmy, graliśmy na kontrze i z tego możemy być zadowoleni – mówi Paweł Woicki, kapitan Indykpolu AZS Olsztyn po zwycięstwie 3:0 nad Dafi Społem Kielce.

Olsztyńscy akademicy w środowy wieczór pokonali na wyjeździe 3:0 Dafi Społem Kielce. Podopieczni trenera Roberto Santilliego pewnie kontrolowali przebieg wydarzeń na parkiecie przez całe spotkanie, zasłużenie wywożąc komplet punktów. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur lepiej przyjmowała (64% dokładnego przyjęcia przy 42% zespołu z Kielc), skuteczniej atakowała (50% do 34%), zaliczyła więcej bloków (10:6) oraz asów serwisowych (8:0).

Najskuteczniejszym zawodnikiem wśród olsztynian był Tomas Rousseaux (19 pkt.), a u gospodarzy – Michał Superlak (8 pkt.)
 

Przeczytaj wywiad z Pawłem Woickim przeprowadzony w pomeczowym studiu Radia UWM FM.

W środowy wieczór pokonaliśmy na wyjeździe Dafi Społem Kielce 3:0. Jak oceniasz to spotkanie – spodziewałeś się takiego przebiegu?

Paweł Woicki: - Spodziewałem się właśnie takiej gry, jaką pokazaliśmy. Trener prosił nas o agresywną grę od samego początku i to nam się udało. Wszyscy byliśmy skoncentrowani od pierwszej do ostatniej akcji. Świetnie broniliśmy, asekurowaliśmy, graliśmy na kontrze i z tego możemy być zadowoleni. Kielce to dobra drużyna i choć nie mają tyle doświadczenia co my, są ciężkim przeciwnikiem. Dlatego wygrana nad nimi jest dla nas bardzo ważna, gdyż tutaj zwycięstwa nie przychodzą tak łatwo.

Po pierwszym secie wygranym 25:10, kibice przecierali oczy ze zdumienia. Ty też nie dowierzałeś, w jakim stylu zakończyliście inauguracyjną partię?

- Nie zastanawiałem się na tym. Po prostu realizowałem założenia nakreślone przez Trenera i chciałem grać jak najlepiej. Nie ma to dla nas wielkiego znaczenia, jakim wynikiem zakończy się set. Najważniejsze to realizacja założeń taktycznych.

Ekipa z Kielc zaskoczyła Ciebie jakimś elementem gry czy sztab szkoleniowy rozpracował przeciwnika w 100%?

- Myślę, że zagrali tak, jak tego po nich oczekiwaliśmy. Być może zaskoczyli nas sytuacją, w której… zaczęli tracić pewność siebie. Być może wpływ na to miała właśnie przegrana partia 10:25. W drużynie z Kielc brakuje tak dużego doświadczenia. Wprawdzie dużo wnosi tam Maciej Pawliński i dlatego ta ekipa jest bardzo niebezpieczna. Ma młodych, silnych, zdrowych, skocznych siatkarzy, spokój wnoszony przez Pawlińskiego i trenera, który też daje im komfort grania.

Ważne, że nie powtórzyła się również sytuacja z pierwszego meczu, kiedy to po 10-cio minutowej przerwie przegraliśmy seta z Espadonem Szczecin. Co powiedzieliście sobie w szatni podczas tej przerwy?

- Byliśmy uczuleni na tą sytuację, aby do końca zachować koncentracje. Z drugiej strony ciężko jest to też stwierdzić. W sobotę Espadon zaczął inaczej grać w trzecim secie, zmienili oni ustawienie, czym nas trochę zaskoczyli. W Kielcach trzecia odsłona również zaczęła się bardzo wyrównanie, a trener Serafin wrócił do podstawowego ustawienia. Na szczęście Janek Hadrava bardzo dobrze sprawował w polu serwisowym, chłopaki dobrze grali w bloku i z tego możemy być zadowoleni.

W sobotę kończymy ciężki okres, w którym podczas 7 dni rozegraliśmy 3 spotkania – 0 17 gramy w Hali Urania z BBTS Bielsko-Biała. Patrząc na Was wydaje się, że jesteście w dobrej kondycji fizycznej – a jak Ty uważasz?

- Paweł Ciesiun, nasz trener przygotowania fizycznego kolejny sezon wykonuje świetną robotę. Problematyczna jest jednak podróż, ponieważ trzeba z naszego Olsztyna przejechać i wrócić po kilkaset kilometrów w jedną stronę. Musimy jak najszybciej zregenerować się pod tym kątem, gdyż jeśli mówimy o naszej kondycji fizycznej, to jest ona perfekcyjna. 

Aktualności