AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Galeria Warmińska Logo
Zdobywamy punkty na ciężkim terenie
Mateusz Lewandowski
2017-11-14 22:22:00
Zdjęcie do aktualności
W tym spotkaniu było wszystko, czego pragną siatkarscy kibice. Po emocjonującej walce, przegrywamy z Mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle 2:3. Tym samym zdobywamy ligowe punkty na bardzo ciężkim terenie.

Spotkanie lepiej zaczęli olsztynianie, którzy po autowym ataku Maurice Torresa prowadzili 3:1. Kędzierzynianie za sprawą bloku Wiśniewskiego dość szybko odrobili straty (5:5), jednak po chwili goście znów byli z przodu. Oba zespoły dość często zmieniały się na prowadzeniu – gdy ZAKSA zablokowała Jana Hadravę, to gospodarze mieli punkt przewagi (12:11). Ten sam zawodnik dość szybko wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 14:12. Olsztynianie pewnie utrzymywali przewagę, a po autowym ataku Rafała Buszka było już 19:16. Ostatecznie pierwszy set wygrali goście 25:21.

Druga partia rozpoczęła się bardzo wyrównanie – na ataki Kuby Kochanowski, goście odpowiadali uderzeniami Buszka. W poczynania obu zespołów wkradło się dużo nerwowości – po udanym ataku Torresa, ZAKSA prowadziła 8:6, a po udanym bloku Mateusza Bienka było 10:6 dla Mistrzów Polski. Dzięki dobrym zagrywkom Miłosza Zniszczoła oraz blokom Kochanowskiego, AZS zmniejszył straty tylko to jednego punkty (10:11). I choć gospodarze w mgnieniu oka wyszli ponownie na 4 punkty przewagi (14:10), to ponownie zagrywki Kochanowskiego doprowadziły do wyrównania (16:16). Ostatecznie set zakończył się wygraną gospodarzy 25:19.

Trzecią partię lepiej rozpoczęli olsztynianie, bowiem od prowadzenie 5:3, głównie dzięki blokom Daniela Plińskiego. Chwilę później, gdy przez tego samego zawodnika został zablokowany został Szymura, było już 8:5. Akademicy z Kortowa pewnie sprawowali się w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła, przez co utrzymywali 3 punkty przewagi. Mistrzowie Polski nie mogli znaleźć sposobu na skończenie kontrataków oraz na przełamanie bloku olsztynian. Ostatecznie set wygrali goście 25:20.

Czwarta odsłona wtorkowej potyczki rozpocznę od prowadzenie 5:3 dla ZAKSY.  Tym razem to zawodnicy prowadzeni przez Andrea Gardiniego wykorzystywali kontrataki, czego efektem było utrzymywanie dwóch punktów przewagi (8:6, 9:7).  Po asie serwisowym Krzysztofa Rejno, gospodarze prowadzili już 11:7. Straty w ekipie ze stolicy Warmii i Mazur starali się odrabiać Kochanowski i Hadrava, lecz to było za mało. Ostatecznie partia zakończyła się wygraną gospodarzy 25:18, a o zwycięstwie w całym spotkaniu musiał zadecydować tie-break.

Decydujący set zaczął się od prowadzenia olsztynian 3:1, choć po chwili gospodarze doprowadzili do wyrównania. Gdy skutecznym atakiem popisał się Rafał Szymura, ZAKSA prowadziła 6:4. Przy zmianie stron to Mistrzowie Polski prowadzili 8:5. Mimo walki ze strony akademików z Kortowa, ostatecznie ZAKSA wygrała 15:9, jak i całe spotkanie 3:23.

Kolejny mecz siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn rozegrają już w niedzielę, w Hali Urania z Cuprum Lubin (godz. 14:45). Kup bilet już teraz w siedzibie klubu AZS, Miejskiej Informacji Turystycznej i EYE Sport!

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 3:2 (21:25,25:19,20:25,25:17,15:9)

ZAKSA: Toniutti (2), Wiśniewski (13), Bieniek (2), Buszek (5), Deroo (18), Torres (22), Zatorski (libero) oraz Szymura(13) Rejno (7), Jungiewicz, Semeniuk

Indykpol AZS: Woicki, Pliński (8), Kochanowski (14), Rousseaux (16), Andringa (4), Hadrava (21), Żurek (libero) oraz Kańczok, Zniszczoł (2), Makowski, Scheerhoorn, Buchowski

MVP: Sam Dero

Aktualności