AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Galeria Warmińska Logo
Od 0:2 na 3:2!
Mateusz Lewandowski
2018-04-07 20:19:00
Zdjęcie do aktualności
Choć siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn przegrywali 0:2, to ostatecznie pokonali na wyjeździe GKS Katowice 3:2. Statuetkę MVP otrzymał Michał Żurek.

Sobotnie spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze. Po udanym ataku Serhieja Kapelusa, GKS prowadził 4:2. Starty w ekipie ze stolicy Warmii i Mazur starał się odrabiać Robbert Andringa, lecz katowiczanie utrzymywali kilka punktów przewagi. Prym w ataku wiódł Paweł Pietraszko i Rafał Sobański. Akademicy z Olsztyna mieli natomiast problemy ze skończeniem ataku w pierwszym uderzeniu. Do holenderskiego przyjmującego w odrabianiu strat dołączył Tomas Rousseaux. Mimo pogoni w końcówce, pierwsza partia zakończyła się zwycięstwem gospodarzy 25:20.

Drugi set rozpoczął się od dobrej gry przyjezdnych. Po bloku pary Daniel Pliński – Tomas Rousseaux, AZS prowadził 2:1. Podopieczni Piotra Gruszki nie oddali pola, a dzięki skutecznej zagrywce Kapelusa, objęli prowadzenie 6:4. Choć straty starali się odrabiać Pliński z Kochanowskim, to z przodu wciąż znajdowali się siatkarze ze Śląska. Po ataku Marcina Komendy, GKS prowadził 13:7. Zawodnicy prowadzeni przez Roberto Santilliego tak jak i w poprzednim secie, tak i teraz rzucili się do ataku. Punkty zdobywali Adrian Buchowski, Kuba Kochanowski i Robbert Andringa. Po ataku kapitana Indykpolu AZS, olsztynianie tracili tylko cztery punkty. Ostatecznie set zakończył się zwycięstwem gospodarzy 25:22.

Od początku trzeciego seta na parkiecie toczyła się wyrównana walka. Impas przełamał Andringa – po jego skutecznym bloku AZS prowadził 5:4. W dalszej części obie drużyny wymieniały się mocnymi atakami na siatce, lecz żadnej z nich nie udało zbudować się przewagi większej niż dwa punkty. Skutecznymi uderzeniami popisywali się Buchowski oraz Sobański. Dopiero as serwisowy holenderskiego przyjmującego ekipy z Olsztyna, pozwolił odskoczyć drużynie AZS na trzy punkty (16:13). Przyjezdni utrzymali tą przewagę do końca seta, wygrywając 25:21 i przedłużając swoje szanse w tym spotkaniu.

Czwartą partię ponownie lepiej rozpoczęli olsztynianie. Po skutecznym ataku Buchowskiego, AZS prowadził 3:1. Teraz to podopieczni trenera Roberto Santilliego dyktowali warunki gry na parkiecie, będąc lepszym w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Raz po raz punkty zdobywali Buchowski i Hadrava. Straty w ekipie „GieKSy” starali się odrabiać Pietraszko oraz Kapelus, lecz nie byli w stanie przedrzeć się przez szczelny blok oraz obroną akademików. Ostatecznie tą odsłonę sobotniego spotkania wygrali olsztynianie 25:20, doprowadzając do tie-breaka.

Początek decydującej partii należał do gospodarzy. GKS Katowice wypracowały sobie trzy punkty przewagi (od stanu 4:4 do 7:4). Ten moment był przełomowy – kolejne dwa punkty zdobył Kochanowski, a chwilę później błąd popełnił Kapelus. Przy zmianie stron to gospodarze prowadzili 8:7. Kolejne akcje należały już jednak do akademików, którzy powiększyli przewagę i pewnie wygrali 15:11 oraz całe spotkanie 3:2.

W ostatnim meczu fazy zasadniczej, siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn zmierzą się w niedzielę, przed własną publicznością z MKS Będzin (godz. 14:45). Bilety od poniedziałku do nabycia w siedzibie Klubu AZS, Miejskiej Informacji Turystycznej i EYE Sport!

GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn 2:3 (25:20,25:22,21:25,20:25,11:15)

GKS: Komenda (2), Kohut (6), Sobański (16), Witczak (13), Kapelus (13), Pietraszko (8), Mariański (libero) oraz Butryn (8), Krulicki, Kalembka (1), Fijałek, Quiroga

Indykpol AZS: Woicki (2), Zniszczoł (2), Kochanowski (11), Rousseaux (6), Andringa (17), Hadrava (11), Żurek (libero) oraz Makowski, Pliński (13), Scheerhoorn, Buchowski (9), Kańczok (3)

MVP: Michał Żurek

fot. Kacper Kirklewski

Aktualności