Kup bilet
AZS Logo
Indykpol Polmlek Logo Damix Logo
Po walce akademicy ulegli drużynie ZAKSY
Monika Breńska
2019-02-06 20:40:00
Zdjęcie do aktualności
W wyjazdowym spotkaniu 18 kolejki PlusLigi, siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn ulegli drużynie ZAKSY Kędzierzyn-Koźle 1:3. MVP spotkania został wybrany libero gospodarzy – Paweł Zatorski.

Pierwsze akcje meczu charakteryzowała wyrównana walka (3:3). Nieźle w polu serwisowym poczynał sobie środkowy gospodarzy – Tomasz Kalembka i za jego sprawą ZAKSA uciekła na dwa oczka (6:4). Gra „zaksiaków” powoli nabierała tempa; coraz czujniej grali na siatce, przez co olsztynianom znacznie trudniej było przebić się na drugą stronę boiska. Ogromnym sprytem wykazał się Marcel Lux, który obijając ręce rywali, zniwelował stratę do jednego punktu (10:11). Widząc uważną grę akademików, kędzierzyński rozgrywający posyłał piłki do swoich środkowych, licząc na spóźniony blok vis-a-vis (15:13). Różnica dwóch oczek utrzymywała się przez większą część premierowej odsłony, ale ZAKSA w końcowej fazie wrzuciła „szósty bieg” i zaczęła uciekać (21:17). W tym momencie o drugą przerwę w tej partii poprosił Michał Mieszko Gogol. Dwie pomyłki Luxa i blok Koppersa dały ZAKSIE aż sześć piłek setowych, a już pierwszą z nich wykorzystał Kalembka (25:18).

Analogicznie do pierwszej partii, również tym razem zespoły nie chciały oddać prowadzenia (4:4). Po kędzierzyńskiej stronie siatki coraz częściej zbijał leworęczny skrzydłowy Aleksander Śliwka i podopieczni trenera Gardiniego wysunęli się na czoło (8:6). Odrabianie strat na swoje barki wzięli olsztyńscy środkowi – seria trudnych zagrywek Pawła Pietraszki i punktowy blok w wykonaniu Miłosza Zniszczoła, wyrównały wynik (10:10). Zespoły swoje efektywne ataki przeplatały błędami w polu serwisowym i nie dziwiło, że tablica wyników wciąż pokazywała taki sam stan po obydwu stronach siatki (17:17). Przełamaniem był as serwisowy Sebastiana Wardy, ale zespół z Kędzierzyna-Koźla szybko odrobił jednopunktową stratę. W szeregach ekipy z Warmii i Mazur nie brakowało chaosu, co szczególnie nie podobało się trenerowi Gogolowi i musiał on szybko reagować (21:22). AZS zniwelował stratę i od tej pory drużyny biły się jak równy z równym, wymieniając się raz po raz prowadzeniem (30:29 dla ZAKSY). W tym olsztyńskim „szaleństwie” była metody – as Janka Hadravy pozwolił akademikom cieszyć się z wygranej w partii numer dwa (35:33)!

Po wyczerpującym drugim secie, premierowe akcje trzeciej partii zespoły przeplatały pomyłkami, zwłaszcza zza linii dziewiątego metra (5:6). Po kędzierzyńskiej stronie siatki nie mylił się jednak Śliwka i wypracował na konto swojej drużyny dwa oczka zapasu (8:6). W ekipie z Warmii i Mazur najczęściej punktowali Miłosz Zniszczoł i Marcel Lux, więc AZS wciąż pozostawał w kontakcie punktowym. Ale po chwili „na własnej” skórze o szczelnym bloku kędzierzynian przekonał się Lux, który został zablokowany przez rozgrywającego rywali, Benjamina Toniuttiego (18:14). Zawodnicy Andrei Gardiniego grali coraz pewniej, posyłali na drugą stronę ostre floaty i próbowali uciekać w końcowej fazie seta (20:16). Na ich nieszczęście, powoli do gry „budził się” olsztyński atakujący, jednak ekipie z Olsztyna trudno było zniwelować pięć oczek straty. Mimo próby walki, kropkę nad „i” postawił atakujący ZAKSY i trzeci set należał do kędzierzynian (25:20). 

Odsłonę numer cztery nieco lepiej rozpoczęli przyjezdni z Olsztyna (4:3), jednak największą ich bolączką był brak recepty na zatrzymanie Aleksandra Śliwki, z czego sprawę zdawał sobie trener Gogol (6:10). Przerwa być może trochę rozluźniła nastroje zawodników z Kędzierzyna-Koźla – coraz więcej błędów po ich stronie dawało nadzieje akademikom, a punktowy atak Miłosza Zniszczoła zmniejszył stratę do dwóch oczek (11:13). Ale od takiego stanu punktowego, drużyna ZAKSY „nabrała rozpędu” i zaczęła zdobywać punkty seriami (18:13). W olsztyńskich szeregach bodźcem do dalszej walki miała być podwójna zmiana, lecz mimo walki oczko za oczko, różnica wciąż się utrzymywała (20:15). Nadzieja wciąż się tliła, a zgasić próbował ją Andrea Gardini. Coraz mocniej zbijał Hadrava i szkoleniowiec gospodarzy musiał nieco wybić z rytmu atakującego akademików. Taktyka rozluźnienia przyjezdnych nie przyniosła pożądanego skutku, bo tuż po przerwie dwoma asami popisał się Paweł Pietraszko (21:21)! Zawodnicy AZS-u nie potrafili pójść za ciosem i w tym spotkaniu zdołali jeszcze zdobyć jeden punkt, a bohaterem ostatniej akcji został Rafał Szymura (25:22).

Kolejnym spotkaniem dla siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn będą niedzielne #DerbyPółnocy z Treflem Gdańsk. Początek spotkania w Hali Urania o godzinie 17:30, a bilety do nabycia na indykpolazs.pl/bilety!

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:18; 33:35; 25:20; 25:22)

ZAKSA: Toniutti (2), Kalembka (9), Wiśniewski (9), Śliwka (22), Szymura (12), Kaczmarek (25), Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers (2) i Shaw

Indykpol AZS: Woicki, Pietraszko (15), Zniszczoł (7), Lux (17), Andringa (10), Hadrava (21), Żurek (libero) oraz Kańczok (2), Warda (1) i Gil

MVP: Paweł Zatorski

 

Aktualności